sobota, 17 stycznia 2015

Roździał- 2 i dedyczki dla trzech najwazniejszych osób w moim życiu

 D- Jak chcesz możesz zamieszkać ze mną
P-Nie pa.
D-Pa coś się stało?
P-Nie nic się niestało.
  Wzięłaś twoją torebkę ,spakowałaś do niej najpotrzebniejsze rzeczy  i wyszłaś przez okno , że postanowiłaś iść na skruty przez park  nie wiadomo gdzie. Szłaś sobie tak przez park ,gdy nagle zauważyłaś  jakiś kolesi zabijajacy dziewczynę. Chciałaś uciekać , ale ktoś złapał Cię od tyłu i zakrył Ci ręką usta.
K-Nie tak łatwo wyrwać się z mojego objęcia.
P-No właśnie widze.
K-Jak masz na imię?
P-Paulina , a Ty?
K-Calum Hood.
P-Okey ,a po co wam ja?
C- To co tu widziałaś.
P-No i co ?
C-Nikt nie może o tym wiedzieć.
P-A , jak się dowie?
C- To pon tobie . A , raczej nikt niechciałby  stracić takiej laski jak Ty.
P-Yhym ja laską mażysz.
C- Prawde mówię niwe chlopaki?
K- Prawda  ja  jestem Ashton Irwin , a to są Luke Hemmings i Michael Clifford.
P-No okey.
L-A , co Ty tu robisz o takiej później porze?
P- Uciekam z domu.
A-To dobrze ,że na nas trafiłaś.
P-A , niby czemu dobrze ?
M-Bo możesz z nami zamieszkać.
P- Chaczyki?
L-Jest jeden.
P - No to jaki?
A- Będziesz musiała spać z , którymś z naszej czwórki.
P-A, z kim mogę?
M-Z kim chcesz.
P-To z Hood'em.
C-Mi pasuje.
Poszłaś z nimi do ich domu.
L-Zapraszam.
Weszłaś i nie mogłaś uwierzyć własnym  oczom ,że mordercy mogą mieć taką wypasioną chate.






I mamy drugi roździał , który nie wyszedł mi najlepiej , ale się z niego cieszę.Chciałabym zadedykować ten roździał dwóm naj , naj przyjaciółkom i naj , naj kuzynce .
Sandrze H. , Dominice H. i Sarze W.   Kocham Was MRS.Hood''.''




poniedziałek, 12 stycznia 2015

Roździał - 1





 Do twojej klasy doszedł  nowy chłopak. Ty nie miałaś , żadnych przyjaciół.
Pani od matmy  kazał się  jemu przedstawić.
D-Hej jestem Dawid Shelly.
Kl- Hej.
Pani- Dawid usiądź z Pauliną w ostatniej ławce i Paulina oprowadzisz Dawida po szkole.
P- Dobrze proszę  pani.
D- Ty jesteś Paulina?
P-Tak , a Ty to brat Gorge'a z UJ do , którego należy mój brat.
D- Jesteś fanką ?
P- Tak.
D- To fajnie - Gdy Dawid zdążył Ci odpowiedzieć  zadzwonił dzwonek.
P-Choć Dawid w konicu miałam Cię oprowadzić po tej cholernie wielgaśnej szkole.
D- Już lece.
P- Nie wiedziałam ,że umiesz latać.
D-Ja też nie wiedziałem.
P- O tu mamy teraz Chemie  której nie znosze  i to jest ostatnia lekcja.
D-Ja też nie znosze Chemii.
P-Dawid idziemy na  obiad ?
D- Z miłą chęcią bo strasznie zgłodniałem.
                                              *************************************
Poszliście  razem z Dawidem na śniadanie .
D-Paula  Ty masz jakiś  przyjaciół w tej szkole?
P- Nie bo lubię Bieber'a.
 D- Aha czyli ,że my tylko jego lubimy?
P-Nom. - Zjedliście obiad i postanowiliście się zerwać z lekcji.
P-Dawid?
D- Co?
P-Nasi nauczyciele  powiedzą ,że jestem nie grzeczna bo uciekłam z lekcji.
D- Nasi nauczyciele są śmieszni.
P- I to bardzo.
D-Paula zostaniemy przyjaciółmi?
P-Jasne.
D- Musze już lecieć bo Geo prosił , żebym przyszedł do studia.
P- Okey Pa.
Rozeszliście się w swoje strony. Poszłaś do domu , gdzie zapewne już twoja mama  wie o wszystkim.
Mama- Paulina dlaczego zerwałaś się    z Chemii?
P- Bo tak mi się chciało!- Krzyknełaś to wchodząc do pokoju.
Nagle jakaś karteczka wyleciała z twojej neonowej bluzy.
P-OoOo.- Pomyślałaś i podnisłaś karteczkę z podłogi.
Czytałaś  ją na głos  bo wiedziałaś, że zapewne za drzwiami stoi twoja mama .
P- Paulina to ja Dawid , a to jest mój numer : 890-403-798 od Dawidka xD=).
Twoja mama weszła do pokoju .
mama - Kto to jest ten cały  Dawid?
J- Przyjaciel mój i Pauli , a teraz stąd wyjdź!!!!

Wziełaś do ręki twojego  i' phon'a  i napisałaś  do Dawida.
P- Hej Dawid to ja Paulinka xDDD=>
 Nie musiałaśdługo czekać na jego odp.
D-Hej Paulinka  co robisz?
P- Zastanawiam się czy  nie uciec z domu  .
D-Dlaczego chcesz  uciec?
P-Bo moja chora matka mnie kurwa wkurza.
D- A , wiesz jak chcesz do możesz do mnie przyjść.
P-Nie Dawidek pa.
D- Pa coś się stało?
P- Nic.





Dzisiaj już mamy 12 i to jest najszczęśliwszy dzień mojego życia i bardzo się z tego cieszę MRS.Hood=>