sobota, 21 marca 2015

Roździał-7

 Znowu Was przepraszam za moją nie obecność , ale nie za bardzo miała dostęp do internetu i  wgl blogger'a więc  dzisiaj jest next widziałam ,że przez ten tydzień nikt nie czytał i smutno mi z tego powodu.


C-No prawda księżniczko niech Ashly stąd  spier...

A-To teraz tak się traktuje dziewczynę swojego przyjaciela??\

C i P-Tak...

Nie chciało wam się nawet z nią rozmawiać jak na nią patrzyliście to ,aż się rzygać chciało.

Nie wiedzieliście za co o na się tak Ashton'owi podoba ,albo on po prostu ją wykorzystuje.


C-Kochanie

P-Już idę

C-To co jakie chcesz wynagrodzenie za wczoraj?

P-Zabicie mojego brata George'a.

C-Ok.

A-To kogo dzisiaj zabijamy??


P-Mojego brata.

L-Co??


P-No to ,że macie zabić . Zabijecie go czy nie?


C ,A,L,M-Oki dla ciebie wszystko.


A-A dla mnie to już wszystkiego nie zrobicie?/


Ash - No niestety nie .


P-Powiedział to sam Irwin  wow.


A-Wal się Paula.


P-Sama to zrób . Bo , twoja twarz to jakiś gnój.

L,M,C,A- Przestańcie się kłucić.


P-Okej.

C- Pauliś ile ty masz tego rodzeństwa?

P-Ym trójkę Josh , Goerge i Allys.


C-A z ,którym dogadujesz się tak dosyć?
\
P-Josh.

C-Okey to my idziemy go zabić . A wy się nie pozabijajcie .

P-Ok.


 Napisałaś do Josh'a


P-Hej Josh.


J-Siemanko Sis.

P-Co tam?

J-Lepiej nic nie gadać . Mama siedzi w domu i oczekuje twojego powrotu.




                                     Koniec roździału 7 kocham was Miśki Mrs.Hood